Miejsca o których rzadko kto pisze, których istnienie jest pomijane, rzeczywistość istniejąca jednak absolutnie i niepodważalnie w zasadzie obserwowane przez pisarzy, poetów czy rasowych fotografów.

Pełna akceptacja zastanej rzeczywistości, podniesienie jej do rangi sztuki, radość z własnych wielce osobistych obserwacji czyni z fotografii Dubiela trudną acz poetycką wizję, i należy przytoczyć tu słowa Durrenmatta, że „obserwacja to elementarny proces tworzenia poetyckiego”. Obserwacja z pewnego dystansu, wyciszonego i pozbawionego rozedrganej emocji, z obiektywną percepcją i dążeniem do duchowego spokoju.

Fotografie, które „mówią nam o spokojnym uciszonym stanie umysłu artysty, wolne od podszeptów woli tak, że mógł kontemplować nieznaczące rzeczy tak obiektywnie, tak inteligentnie”(Schopenchauer).

Posługując się wspomnieniami czy jak Sławoj Dubiel fotografiami możemy przenieść się w inny świat, gdzie bez obaw nasza pamięć i wyobraźnia nadaje mu innych znaczeń i barwy. Stają się te fotografie szczególnym manifestem wobec życia i samej fotografii - są wyborem drogi prawdy a nie pozoru, drogi pełnej subtelnych metafor.

„Fotografie pretensjonalne” - pełne pokładów pamięci, formą, sposobem fotografowania, dotykające starych niemal magicznych fotograficznych rytuałów, gdzie w pełnym skupieniu dokonywało się obrazowanie tego, co jest i co pozostanie na zawsze - choć nigdy do końca nie określone i definiowane.

Marek Szyryk